Posts Tagged ‘warszawa’

Jak zdrowo schudnąć?

Często pytacie, jaką dietę wybrać albo, co sprawiło, że schudłam. Tak naprawdę jest to pytanie do lekarza i dobrego dietetyka. Każdy z nas jest inny, to oczywiste, ale już nie każdy pamięta o tym, stosując kolejną dietę przygotowaną pod ogół. Człowiek najlepiej uczy się na własnych błędach.

Dieta dla wszystkich?

W ciągu ostatnich paru lat przeszłam mocną rewolucję w odżywianiu i mogę powiedzieć Wam, że nie ma diety dla wszystkich. Swego czasu trenowałam z przyjaciółką, nasz harmonogram dnia był bardzo podobny. Obie urodziłyśmy dzieci, obie pracowałyśmy, byłyśmy w podobnym wieku i obie tak samo praktycznie trenowałyśmy. Mimo to, na każdą z nas działały rożne rzeczy.

Diety, które wcześniej stosowałam łączyły się przeważnie z głodem, rozdrażnieniem lub zmuszaniem się do jedzenia czegoś, czego nawet nie lubiłam. Przejście przez diety dukana, kapuściane i inne tego typu, mocno odbiło się na moim zdrowiu. Tak samo jak z restrykcyjną dietą redukcyjną.

Dopiero po czasie zauważyłam, że nie jest to dobre dla mnie i prowadzi do krótkotrwałych zmian. Niestety, wszystkie diety, które powodują, że zmieniasz się nagle – nie zrobią Ci dobrze. Wiem, że ciężko to zrozumieć, ale tak jest. Co zatem robić, by osiągnąć efekt?

Jak zacząć?

Jak zrzucić zbędne kilogramy i zrobić to z głową? Na te i inne pytania odpowiedział mi Bartosz Kopeć – dietetyk, absolwent warszawskiej SGGW na wydziale Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji. Trener personalny, trener przygotowania motorycznego i brązowy medalista MP Juniorów w Kulturystyce.

Bartosz Kopeć - Trener, Warszawa

Bartosz Kopeć – Trener, Warszawa

Czy potrzebna jest wizyta u lekarza?

Wizyta u lekarza jest bardzo przydatna dla dietetyka. Zawsze zalecam swoim klientom, żeby przed wizytą udali się do internisty i zrobili podstawowe badania krwi, takie jak morfologia, glukoza, lipidogram, hormony tarczycy, u osób aktywnych bardzo przydatne będą także elektrolity. Wyniki tych badań pomogą w odpowiednim spersonalizowaniu diety do klienta.

Czy muszę być głodna na diecie?

Absolutnie nie, odpowiednio zbilansowana dieta i ilość posiłków powinna zaspokoić całkowicie apetyt naszego klienta i nie powodować u niego permanentnego uczucia głodu.

Czy na diecie trzeba być całe życie?

Samo pojęcie dieta, bardziej powinno odnosić się do osób, z problemami zdrowotnymi. W przypadku osób, którym zależy głównie na schudnięciu i poprawie stanu zdrowia, ale niemających istotnych problemów zdrowotnych bardziej planujemy nowy wzorzec odżywiania. 

Należy nauczyć takie osoby, jakie produkty powinny spożywać i w jakie ilości są dla nich odpowiednie. Przestrzeganie rygorystycznej diety przez długi czas przez osoby u których nie jest to konieczne zazwyczaj kończy się niedoborami składników energetycznych, witamin i minerałów co, niesie za sobą ryzyko zwiększonej podatności na choroby oraz kontuzje. Reasumując, u osób niemający problemów ze zdrowiem staramy się dokonać reedukacji wzorca żywienia na którym powinien opierać dalsze swoje żywienie.

Jak dużo mogę schudnąć?

Odpowiedź jest prosta: powinniśmy schudnąć tyle, ile jest to potrzebne w danym przypadku. Dietetyk powinien ustalić to indwyidualnie do potrzeb klienta, uwzględniając z kim współpracuje i jakie są cele danej osoby. Inne podejście będzie do zawodowego sportowca, który posiada limity wagowe, w których musi się zmieścić, a inne natomiast dla Pań rekreacyjnie ćwiczących fitness.

Czy muszę ćwiczyć żeby dieta działa?

Nie musisz. Nowy plan żywieniowy powinien być odpowiednio dobrany dla danej osoby, biorąc po uwagę jej aktywność fizyczną. Jeśli komuś nie zależy na poprawie sylwetki, a tylko i wyłącznie na mniejszej ilości kilogramów na wadze to nie musi ćwiczyć. Ja jednak, pracując z klientami zawsze zalecam dodatkową aktywność fizyczną, która znacznie zwiększa efektywność nowego planu żywieniowego i dodatkowo korzystnie wypływa na poprawę ich sylwetki oraz samopoczucia.

Przy planowaniu nowego stylu odżywiania, ważne jest to, żebyśmy uświadomili swoim klientom, jak ważna jest aktywność fizyczna w kontekście ich zdrowia. Pod cytatem: „Ruch może zastąpić niemal każdy lek, ale żaden lek nie zastąpi ruchu” podpisuję się obiema rękami.

Czy jest jakaś dieta na której można szybko schudnąć?

Uważam, że wszystkie diety obiecujące szybką utratę wagi, to nic innego, jak droga na skróty. Pomagają szybko pozbyć się kilogramów, jednak efekt jest krótkofalowy i nie obejmuje okresu po ich skończeniu, w którym zazwyczaj klient wraca do poprzedniej wagi lub ją nawet zwiększa. 

Wszelkie drastyczne obcięcia kalorii i składników odżywczych na początku dają spektakularne efekty, ale niestety po pierwszym okresie, w którym wypłuczemy już z siebie wszelkie zapasy glikogenu i wody, następuje znaczne spowolnienie metabolizmu i co za tym idzie zatrzymanie utraty masy ciała.

Dodatkowo diety te często prowadzą do „rozregulowanie gospodarki hormonalnej” co za tym idzie problemów z np. tarczycą czy trzustką, odpowiedzialną za wydzielanie insuliny. 

Dlatego ja preferuję długofalowy plan żywieniowy o odpowiedniej podaży energetycznej, bez drastycznych zmian, który ma na celu optymalizację utraty masy ciała w dłuższym okresie i utrzymanie zamierzonej wagi na stałym poziomie jak i poprawę stanu zdrowia.

Mam nadzieję że te wskazówki rozjaśniły Wam trochę w głowach.
Pamiętajcie że 80% sukcesu to właśnie dieta!
Czekam na Wasze historie i doświadczenia. Powiedzcie jak to wyglądało w Waszym przypadku?!

 

Orzechowo-owsiany Fit Deser

Weekend to najtrudniejszy dla mnie czas na trzymanie zdrowej diety. Moje dzieci mają wtedy odpust słodyczowy, a mąż nadrabia brak czasu w tygodniu na gotowanie i serwuje nam bomby kaloryczne. Na blogu będę wrzucała swoje propozycje na zdrowe i pyszne przekąski, które nie zrujnują Waszej ciężkiej pracy w ciągu tygodnia. Testerami są moje dzieci, dla których jak coś nie jest słodkie to się nie je oraz mój mąż, który gardzi dietą – każdą.

Na pierwszy rzut idzie deser, wszak życie za krótkie jest by czekać na niego, aż skończy się obiad 😉 Batoniki owsiano-orzechowe w gorzkiej czekoladzie. Przyrządzenie jest szybkie i banalnie proste. Na tyle, że Kamil był tym razem wykonawcą, a ja tylko managerem.

Co będzie Ci potrzebne:
– 2 tabliczki gorzkiej czekolady (Najlepsze są takie powyżej 70%)
– Płatki owsiane górskie
– Wiórki kokosowe
– Jagły z malinami
– Mieszanka orzechów
– Mleczko kokosowe
– miód

    

Jak zrobić:

1. Rozpuść czekoladę w kąpieli wodnej.
2. W osobnym naczyniu namocz płatki owsiane w mleczku kokosowym. Najlepiej jest, gdy mleko rozwarstwi się i użyjemy tylko jej gęstej części.
3. Po około 5-7 minutach dodaj miód, wiórki kokosowe, jagły i pokruszone orzechy. Masa powinna być gęsta, jeśli nie jest, dodaj jeszcze ulubionego suchego składnika.
4. W docelowym naczyniu (ja wybrałam prostokątne, żaroodporne) rozłóż papier do pieczenia i wlej rozpuszczoną czekoladę.


5. Na czekoladę wyłóż owsianą masę i równo rozprowadź.

6. Schowaj do lodówki na parę godzin
7. Po wyjęciu pokrój i zjedz ze smakiem 😉

P.S.
Batoniki łatwo się rozpuszczają i są dosyć kruche, dlatego najlepiej trzymać je w lodówce.
Przechowuj w lodówce do 3 dni.